Wiem, że się opieprzam na blogu, ale za dużo szaleństw kontrolowanych a za mały zasób słów, by opisać zimowe eskapady.
Jestem szczęśliwa, ale czuję silny niepokój.
Nic to, już za chwilę następny etap.
I przygotowuję się kolejnej klasyfikacji lesbijek, potrzebuję tylko jednej obserwacji, ale to też już załatwione.
Wyższa siła kosmiczna czuwa, ciekawe czy ja też potrafię być czujna.
I pora zacząć pracę nad rozwojem Królestwa.
Obsadzić kilka pozycji.
Będzie dobrze, wiosna idzie.
(tymczasem zamieniłam swoje życie w muzyczną niedzielę- tęsknię za Pokusą)
I po dłuższym zastanowieniu wysnuł się wniosek takowy, że nie zasłużyła na miano mojej ikony, choć słuchając jej i patrząc na nią dostaję obsesji na jej punkcie, fantazji śmiałych choć niespełnionych nawet w tych fantazjach.
Obsesji, która każe żałować, że drugiej takiej nie ma.
Z pożałowaniem siebie, że jest się tak schematyczną lesbą i z żalem do Boga, że nie jest się takim/z takim lesbochłopcem.
Romans wyśniony, bo niedopełniony.
Alex Parks- nie wystydziłabym się jej plakatu nad swoim łóżkiem
Jak to jest przeżyć orgazm bez uczuć? Normalna sprawa. Kładziesz się, a ona robi, co do niej należy. Czasami trudno się skupić, lecz gdy zamkniesz oczy i pomyślisz o tym, że to nie ta co „robi" tylko Ta, która jest przeznaczona, przychodzi sam. A wtedy otwierasz oczy i widzisz, że to nie Ona. I co wtedy czujesz?
Oczywiście, że spełnienie! Dlatego ZAWSZE dochodzę.
Jesteś moim przeznaczeniem?
Czasami w to nie wierzę.
Dlatego wiara czyni cuda, ale cudem jesteś Ty, w-i-a-r-ą ja.
Cud dopełnienia.
Nawiedzają mnie ostatnio sny bardzo retrospektywne i symboliczne. Śnią mi się bardzo ważne osoby w sposób szczęśliwie smutny. Końce mi się śnią. Końce relacji, nie emocji.
A Ona nie daje mi spokoju, jakby domagała się wpisania na listę osób najważniejszych, tych do wyśnienia.
„pozdrów. i jego, i siebie. nie. siebie ucałuj. [nie wiem, jak to zrobisz. aczkolwiek wierzę w Twoje umiejętności narkobatyczne.]" jako tunel jaźni
Chciałabym kiedyś przeżyć z Tobą Nasz M U R raz jeszcze.
Jesteś tak Wybitna, że aż mi Ciebie żal.
Tymczasem odczuwam potrzebę zapisania kilku nazw zespołów, które są dla mnie mniej lub bardziej orgazmogenne w swojej muzycznej kategorii...
- czeskie Divokej Bill i Gaia Mesiah (bo 100zvirat wydał mi się banalny)
- polskie lasencje Translola i Betty Be
- i polskie wszechczasów: Ludmiła Jakubczak (wciąż niezmiennie) i Dżamble :)
No i klęknijcie
Myślisz, że mój świat jest taki prosty? Wesoły? Bezproblemowy? Ciekawa jestem jak głęboko wejdziesz w mój stan, jak bardzo Cię zanudzę lub jak bardzo zaintryguję. Dzieje się. Źle się dzieje.
Jestem gruba. Znacie już tę historię....
Ok. Dziatwa. Czuję się gównem, ale gównem myślącym. Jestem PONAD TO wszystko. Bo emocji we mnie sporo. Tyle emocji, że już dziś ryczałam i notkę napisałam w pracy i ją przepiszę a później śmiać się z tego będę. Tak postanowiłam.
Po raz kolejny poczułam się w pracy jak gówno, co z resztą zakomunikowałam wstrząsakiem milczącym. Czułam jak narasta, jak za chwilę wybuchnie i wtedy najbardziej brakowało mi MOICH LUDZI (a w pracy ich nie posiadam). A wybuchałam w środku, jak to ja, najpierw krzykiem, później rykiem, tego drugiego starałam się uniknąć, ale mi nie wyszło i jak zostałam sama na barykadzie poryczałam się. Wolno mi przecież.
Ale NIE WOLNO podcinać mi skrzydeł!
Podział obowiązków wprowadzili. Każdy jest za coś odpowiedzialny. Za stroiki, za doniczkowe itd... a mi pozostawili niezwykle kurwa ważną funkcję, jaką jest utrzymywanie kwiaciarni w czystości! Zdegradowali mnie do roli sprzątaczki! Na pocieszenie usłyszałam, że laski w perfumerii robią to codziennie.
I co ja mam teraz myśleć?
(...)
Tylko bardzo się boję, bo naprawdę zaczynam wierzyć, że jestem beznadziejna...
Ale, gdy ma się wizję na „łożu śmierci", że „ musisz żyć, żeby nie ocenili Cię błędnie", to wizja staje się rozkazem.
Paraliżuje mnie to, co ma się stać.
Paraliżuje mnie lęk.
Potrzebuję wsparcia
Nie tylko psychicznego
Potrzebuję chyba terapii (???)
ŻYCIE MOJE stanęło na ostrzu noża. Dosłownie
Samobójstwa jeszcze nie opracowałam a szkoda....
I nie wiem co myśleć i nie wiem co dalej.
Wiem, że jestem wyjątkowa, ale nie umiem tego pokazać.
Oto
JA
wtorek, 9 lutego 2010
Licznik odwiedzin: 123905

...między dziwką i arystokratką...
'Słowa są jak obraz, który właśnie maluję. Jak oczy duszy mej otwarte, marzenia, których mało wciąż. Kiedy mówię nikim, Kiedy piszę Bogiem jestem.' ...