Wiem, że się opieprzam na blogu, ale za dużo szaleństw kontrolowanych a za mały zasób słów, by opisać zimowe eskapady.
Jestem szczęśliwa, ale czuję silny niepokój.
Nic to, już za chwilę następny etap.
I przygotowuję się kolejnej klasyfikacji lesbijek, potrzebuję tylko jednej obserwacji, ale to też już załatwione.
Wyższa siła kosmiczna czuwa, ciekawe czy ja też potrafię być czujna.
I pora zacząć pracę nad rozwojem Królestwa.
Obsadzić kilka pozycji.
Będzie dobrze, wiosna idzie.
(tymczasem zamieniłam swoje życie w muzyczną niedzielę- tęsknię za Pokusą)
poniedziałek, 22 marca 2010
Licznik odwiedzin: 125425

...między dziwką i arystokratką...
'Słowa są jak obraz, który właśnie maluję. Jak oczy duszy mej otwarte, marzenia, których mało wciąż. Kiedy mówię nikim, Kiedy piszę Bogiem jestem.' ...